Ciąża
Czytasz właśnie
10 rzeczy, o które martwi się każda ciężarna – niepotrzebnie
0

pregnant-woman-looking-at-belly_naigd110 rzeczy, o które martwi się każda ciężarna – niepotrzebnie

Ciąża to czas wielkich radości i wielkiego oczekiwania. Niekiedy bywa jednak czasem niepokoju, zwłaszcza jeśli jesteś w błogosławionym stanie po raz pierwszy, bądź poprzednia ciąża przebiegała z problemami. To normalne, że masz chwile strachu. Przecież już na tym etapie dbasz o swoje dziecko i je kochasz. Chcesz je chronić ze wszystkich sił i wszelkimi możliwymi środkami. W Twoim ciele zachodzą zmiany, których się boisz, nie wiesz czego się spodziewać, często brakuje Ci doświadczonej osoby, z którą mogłabyś porozmawiać o swoich obawach. Często szukasz odpowiedzi na nurtujące Cię pytania w sieci. Niekiedy fora czy artykuły poświęcone ciąży i macierzyństwu sprawiają, że zamiast znaleźć spokój źle interpretujesz niektóre symptomy i odnajdujesz u siebie pełne spektrum chorób i nieprawidłowości. Nie, nie jesteś przewrażliwiona. To dobrze, że zwracasz uwagę na wszystko co się dzieje wokół rozwijającego się pod Twoim sercem życia. Często ta intuicja pomaga wykryć potencjalne zagrożenia, nie lekceważ swoich przeczuć. Fakt jest jednak taki, że przyszłe mamy mają tendencję do martwienia się na zapas i to o rzeczy, na które nie mają wpływu. Boją się nieznanego, nowego. Niepotrzebnie.

Czego boją się przyszłe mamy?

Że z ciążą i moim dzieckiem jest coś nie tak…

Wiele kobiet boi się utraty ciąży. Zwłaszcza te, które to spotkało… postaraj się nie myśleć o tym, stres i przygnębienie nie są w ciąży Twoimi przyjaciółmi. Najważniejszym momentem ciąży jest zobaczenie na usg bijącego serduszka. Jeżeli z serduszkiem jest wszystko w porządku, ryzyko niedonoszenia ciąży spada do kilku procent. Regularnie odwiedzaj ginekologa, zrób komplet badań, podglądaj swoje dziecko na badaniach usg. I myśl pozytywnie!

Że przytyję za dużo i będę nieatrakcyjna dla męża…

Przybieranie na wadze w czasie ciąży jest – spójrzmy prawdzie w oczy – nieuniknione i zupełnie, zupełnie normalne. Waży dziecko, waży łożysko, wody płodowe, w Twoim krwioobiegu krąży teraz więcej krwi…powiększają się piersi a organizm tworzy także rezerwę tłuszczu by umożliwić Ci karmienie piersią.
W ciąży nie słuchaj porad, że powinnaś jeść za dwoje – bo wtedy faktycznie przytyjesz więcej niż potrzeba. Jedz dla dwojga, unikaj niezdrowych tłuszczy zwierzęcych i cukrów, postaw na warzywa, owoce, orzechy, chude mięso i ryby, wartościowe strączki i pełne ziarno. Jeśli już teraz masz kilka kilogramów za dużo wybieraj produkty o niskim indeksie glikemicznym. Ale pamiętaj – w ciąży nie wolno się odchudzać!
Każda kobieta jest inna, każda też tyje inaczej. Postaraj się być aktywna fizycznie, wybieraj dobre produkty, pielęgnuj ciało. Z pewnością szybko wrócisz do formy. W oczach męża bardzo się teraz zmieniasz, zmienia się Twoja rola w rodzinie, stajesz się bohaterką, która urodzi jego syna lub córkę. Jest z Ciebie dumny i cieszy się, że stworzyliście razem coś wielkiego! Każda przyszła mama miewa gorsze dni. Nie martw się, jeszcze będziesz tęskniła za brzuszkiem!

Że nie będę mogła zaakceptować mojego ciała po porodzie…

Ciąża to czas wielkich przemian. Być może przemiany te pozostawią po sobie ślady w postaci dodatkowych kilogramów, rozstępów. Piersi mogą stracić na jędrności, zastanawiasz się także co będzie z okolicami intymnymi…nie martw się na zapas. Jeśli chodzi o skórę – najwięcej zależy od genetyki, na którą nie masz przecież wpływu. Oczywiście nawilżaj skórę, pielęgnuj ją codziennie, postaw na dobrą dietę i oleje do ciała, zainwestuj w dobrą bieliznę na czas ciąży i po porodzie. Kilogramy prędzej czy później znikną, rozstępy zbledną, a Ty będziesz bogatsza o coś bardzo cennego – Twoje dziecko. Porozmawiaj ze swoim lekarzem lub położną jak chronić krocze przed porodem, może warto stosować masaże? Pomyśl o pozycji, w której chcesz rodzić. I myśl pozytywnie!

Że nie będę umiała urodzić…

Od zarania dziejów kobiety czy samice zwierząt wydają na świat swoje potomstwo. Czy jest coś bardziej normalnego i naturalnego w świecie ludzi i zwierząt jak narodziny nowego pokolenia? Dlaczego więc tak bardzo boimy się porodu w XXI w.? Nie będzie lekko, przygotuj się na duży wysiłek. To jak wycieczka w wysokie góry. Musisz się namęczyć, napocić by wejść na sam szczyt. Ale widok z góry rekompensuje wysiłek.
Pamiętaj, że będziesz pod stałą opieką lekarską. Będziesz cały czas monitorowana. Nikt Cię nie zostawi samej. Medycyna jest na bardzo wysokim poziomie, a szpitale są bardzo dobrze przystosowane do witania na świecie nowych obywateli. Przed porodem uczęszczaj na zajęcia szkoły rodzenia, „pozwiedzaj” szpitale, kieruj się doświadczeniami innych mam. I nie martw się na zapas!

Że będę źle potraktowana w szpitalu…

W dobie Internetu, Facebooka, a także prywatnych klinik o podwyższonym standardzie złe traktowanie pacjentów w szpitalach publicznych to coraz rzadsze zjawisko. Takie przypadki zdarzają się sporadycznie i wszystkie są od razu nagłaśniane. Skończyła się era anonimowości, teraz o tym, co nas boli trzeba mówić głośno. Zmienił się także wiek personelu, do szpitali weszło nowe pokolenie, bardziej wrażliwe na dobro pacjenta i na jego prawa. Powinnaś zgłaszać wszelkie przejawy łamania Twoich praw – ale spójrz także na poród i połóg oczami doświadczonych lekarzy czy położnych. Czasem zmęczoną ciężarną trzeba postawić do pionu, czasem trzeba ją zmobilizować do ostatniego wysiłku. Niech nie zdziwi Was widok położnych, które pomagają w pionizacji kobiet po cesarskim cięciu. Boli, ale trzeba wstać. Tu i teraz. Czasem położne muszą nas zdyscyplinować. Dla naszego własnego dobra. Nie nastawiaj się źle. Poczytaj opinie o szpitalu, wybierz taki szpital, w którym pracuje Twój lekarz prowadzący. I oddaj się w ręce profesjonalistów, dla których narodziny dziecka to codzienność.

WsteczStrona 1 / 2Dalej
Jak to oceniasz?
Pozytywne
0%
Ważne
0%
Zaskakujące
0%
Niezbędne
100%
Trudne
0%
Łatwe
0%
Informacje o autorze
Agata Wiercieńska
Agata Wiercieńska
Mama rozrabiającej i wszędobylskiej czterolatki. Z wykształcenia ekonomistka, zawodowo związana z sektorem badań rynkowych. W domu powtarzam wszystko po 10 razy, skaczę, tańczę, tłumaczę, znoszę fochy, sprzątam, gotuję, sprzatam zabawki i staram się nie zwariować :) W pracy odpoczywam i spełniam się zawodowo. W wolnych chwilach lubię poćwiczyć, złapać za długopis - popisać, porysować... czasem sama, ale jednak częściej z dzieckiem :)
Komentarze

Zostaw odpowiedź


*