Now Reading
Dlaczego karanie nie przynosi oczekiwanych skutków?
0

Dlaczego karanie nie przynosi oczekiwanych skutków?

Jesteś zestresowana, twoje dziecko nie słucha wydawanych przez ciebie poleceń, aż w końcu wybuchasz i dajesz mu karę, która i tak nie przynosi żadnych rezultatów. Brzmi znajomo? To znaczy, że popełniasz jeden, ogromny błąd! Zatem dlaczego karanie nie przynosi oczekiwanych skutków?

Dlaczego karanie nie przynosi oczekiwanych skutków?

Tym błędem oczywiście jest wymyślanie przeróżnych kar dla dziecka, szczególnie, gdy tej czynności towarzyszy krzyk i cały wachlarz negatywnych emocji. Nie daj się wyprowadzić z równowagi. Pamiętaj, że jednym z powodów nieposłuszeństwa jest sprawdzanie przez twojego malucha granic, do których może się posunąć.

Weź pod uwagę, że wina najprawdopodobniej leży po obu stronach. Brak oczekiwanych reakcji na twoje prośby i wydawane polecenia może wynikać z tego, że dziecko nie czuje wystarczająco silnej więzi pomiędzy wami lub nie potrafi okazywać uczuć, które mu towarzyszą.

Jedno jest pewne, karanie w niczym nie pomoże. Więc co? Jak radzić sobie w kryzysowych sytuacjach? Mamy na to kilka sprawdzonych sposobów!

Dlaczego karanie nie przynosi oczekiwanych skutków?

Daj wybór

Każdy, niezależnie od wieku, lubi mieć wpływ na swoje życie. Oczywiście ty jako rodzic jesteś szefem, ale przecież można to pogodzić. Najlepszym sposobem jest wybranie dwóch odpowiadających ci rozwiązań i pozwolenie dziecku wybrać jedną z nich. Na cokolwiek się zdecyduje oboje będziecie zadowoleni, a przede wszystkim unikniecie kłótni i niepotrzebnego konfliktu. Dzięki zastosowaniu takiego rozwiązania, jako rodzic, dajesz poczucie, że jesteście współpracującymi ze sobą partnerami i słuchacie się nawzajem.

Poproś o pomoc

Doprowadź do sytuacji, w której dziecko samo wpadnie na pomysł jak powinno się zachować. Oczywiście nie myśl, że podczas tej metody twoja pomoc jest zbędna. Wręcz przeciwnie. W sprytny sposób zacznij rozmowę i nakieruj malucha, by poszedł w dobrym kierunku. Jak to ma działać? Wyobraź sobie, że dziecko rozrabia podczas pobytu w sklepie. Poinformuj łobuziaka, że jest pewien problem, bo ekspedientki w sklepie, w którym teraz się znajdujecie nie lubią hałasu. Zapytaj, czy może ma jakiś pomysł co można byłoby zrobić, aby nadal w nim pozostać.

Zaproponuj zabawę

Jesteś prawie spóźniona do pracy, a twoje dziecko marudzi, że akurat dzisiaj nie ma ochoty ubierać butów? Ech, gorzej być nie może… Ale zawsze może być lepiej, wystarczy tylko sprytny podstęp. Wymyśl zabawę, w której niezbędnym elementem jest obuwie. Dziecko z pewnością nie oprze się wystartowaniu w wyścigu do samochodu.

Rozmawiaj

Wyrażaj swoje emocje, opisuj co aktualnie czujesz, czego potrzebujesz i jak dziecko może pomóc ci w osiągnięciu celu. Jeśli potrzebujesz chwili ciszy, by wykonać ważny telefon lub zregenerować się opowiedz o tym dziecku. Nie podnoś głosu ani nie rozkazuj, tylko spokojnym, pełnym miłości tonem oznajmij o swoich potrzebach. Traktuj dziecko jak kumpla, na którego zawsze można liczyć. Jeśli dotychczas tego nie robiłaś, zacznij pytać je o zdanie i dbaj o wasz bliski kontakt. Sukces gwarantowany.

Zaproponuj lepsze rozwiązanie

Nic nie irytuje cię bardziej niż rzucanie zabawek, powodujących okropny hałas? Częstą reakcją na tego typu zdarzenia jest po prostu pozbycie się wkurzającego przedmiotu lub wyznaczenie dziecku kary, po której niestety i tak sytuacja notorycznie będzie się powtarzać. A przecież wystarczy tylko zaproponować inne, mniej hałaśliwe rozwiązanie. Podsuń pomysł, by dziecko trenowało rzuty przy użyciu miękkiego pluszaka lub skorzystało z innych zastosowań ulubionej zabawki. W trakcie negocjacji bądź kreatywna i przekonująca, a na pewno ci się to opłaci. 🙂

What's your reaction?
Interesujące
0%
Pozytywne
100%
Ważne
0%
Zaskakujące
0%
Niezbędne
0%
Trudne
0%
Łatwe
0%
About The Author
Weronika Gazda
Weronika Gazda
Jestem studentką dziennikarstwa na Uniwersytecie SWPS. Nazwałabym się realistką, bo przecież wszystko ma swoje plusy i minusy. Uwielbiam dzielić się swoimi przemyśleniami, inspirują mnie ludzie, a przede wszystkim relacje damsko-męskie, którym codziennie dosyć uważnie się przyglądam. Jako ciekawostkę, która zdradza mój charakter dodam, że odwiedzając tę samą knajpę nigdy nie zamawiam czegoś, czego już próbowałam. Dlaczego? Bo uwielbiam sprawdzać, testować i porównywać. A wszystko po to, aby później podzielić się z kimś swoimi odczuciami.

Leave a Response

*