Now Reading
Dlaczego matki polki trafiają na kozetkę? Czyli co nosimy na barach
1

Dlaczego matki polki trafiają na kozetkę? Czyli co nosimy na barach

Dlaczego matki polki trafiają na kozetkę? Czyli co nosimy na barach? Tak – wręcz krzyczę o tym, że bycie Mamą w Formie, to przede wszystkim bycie szczęśliwą mamą. Tak – staram się spełniać zawodowo i inwestować w siebie. Przychodzą jednak dni, kiedy dopada mnie zwątpienie i zadaję sobie pytanie: „Czy jestem dobrą mamą?”. Czy to ok, że roczny Leo siedzi z nianią, a ja biegam po spotkaniach? Czy normalnym jest, że dzieci w przedszkolu mojego dziecka odbierane są max k 16.00 i kiedy raz na jakiś czas odbierany jest jako przedostatni, to jestem wyrodną matką? Czy fakt tego, że zostawiłam Leo z gorączką i pobiegłam na nagranie, nie wzbudzi we mnie jeszcze większych wyrzutów sumienia?

 

Dziękuję Laura.

 

Dlaczego matki polki trafiają na kozetkę? Czyli co nosimy na barach

 

Laura, to ktoś, kto uświadomił mi, że muszę bardzo nad sobą pracować. Pochodzę z rozbitej rodziny, a moja mama zawsze była dla nas najważniejszą osobą. Czuję ogromny lęk o moje dzieci, często popadam w paranoję. Próbuję rekompensować im każdą minutę, kiedy nie ma mnie obok. Mogę nie jeść, nie spać, nie sikać – oni są najważniejsi. Mam problem! Każdy ich pisk czy płacz sprawia, że się trzęsę. Byłam w szoku, kiedy na wakacjach moja przyjaciółka, po prostu olewała, gdy jej dziecko zaliczało kolejny upadek. „Musi się nauczyć, nie ochronisz go przed całym światem”. Potrafi krzyknąć, wyjść na imprezę, nauczyć go zasypiać samemu, ale nie zmienia to faktu, że kocha go najbardziej na świecie. Widziałam to i wiem, że takie macierzyństwo jest zdrowe. Takie w którym jesteś Ty i dziecko. Niby symbioza, ale jednak potrafisz zadbać o swoje potrzeby. Ja nie umiem. A kiedy się staram włączają mi się wyrzuty sumienia.

 

Kiedyś macierzyński trwał 3 miesiące. Dziś siedzimy z dziećmi rok i dla wielu z nas moment rozstania stanowi ogromny problem. Naszprycowane wizją idealnego macierzyństwa, z milionem blogów i porad jak wychować szczęśliwe dziecko, często zmagamy się ze swoimi potworami. Sumą wszystkich strachów. Nie ważne czy gryzie Cię sumienie, bo idziesz do pracy, a dziecko powinno być z matką…a może masz wyrzuty, że zapuściłaś się w domu i tęsknisz za kawą z przyjaciółkami? Nie karmisz piersią albo karmisz za długo. Szczepisz, nie szczepisz. Używasz pasty z fluorem albo dajesz dziecku parówki na śniadanie….

 

Zawsze jest coś i jest to wpisane w rolę bycia mamą. Osobiście ten tekst jest po to żebym ruszyła tyłek i zrobiła coś, co powinnam była zaliczyć już dawno – terapię! Muszę uporać się ze swoimi demonami, pogodzić z pewnymi faktami ze swojej przeszłości żeby stać się lepszą mamą. Spokojną mamą. Sobą!

What's your reaction?
Interesujące
25%
Pozytywne
17%
Ważne
17%
Zaskakujące
17%
Niezbędne
8%
Trudne
17%
Łatwe
0%
About The Author
Dagmara Chmielewska
Dagmara Chmielewska
Absolwentka psychologii klinicznej na SWPS-ie. Obecnie zapracowana mama 2,5 letniego Gabrysia oraz przyszła mama jego 20 tygodniowego brata. Prywatnie temperamentna ekstrawertczka,w ciągłym biegu. Wielką radość sprawia mi czytanie książek oraz podróżowanie.
1 Comments

Leave a Response

*