Po porodzie
Now Reading
Złe mamuśki! Czyli wyluzuj Matko!
2

Złe mamuśki! Czyli wyluzuj Matko!

Jako że w tym roku Sylwestra spędziłam z dwójką (nie, nie tą 2 w sensie programowym, tylko dwójką moich dzieci), w Nowy Rok wyjątkowo obudziłam się bez kaca. W pełni sił i wigoru do całodobowej zabawy;-) Swoją drogą, to pierwszy taki Sylwester, kiedy zostaliśmy w domu sami, bo: 1) nie mieliśmy z kim zostawić dzieciaków 2)bałam się jak Leo zareaguje na huk i wrzaski o 24. Okazało się, że jak głupek stałam pod ich drzwiami i czekałam aż zaczną płakać, a tu zonk – oboje przespali ten Meksyk!

No dobra, wracając do tematu, w Nowy Rok, udało nam się zgrać nasze potworki ze spaniem i mieliśmy całe 2h dla siebie. Odpaliliśmy film. Po długich negocjacjach udało mi się przekonać Wojtka, że nowego Top Geara obejrzy sobie wieczorem (jak padnę razem z dzieciakami) i dziś obejrzymy coś dla mnie. (No dobra, zmusiłam go też do obejrzenia nowej Bridget, ale muszę przyznać, że też obiecałam mu coś w zamian;)) „Bad moms”, widziałyście? Początkowo byłam nieco sceptyczna, bo myślałam, że to tylko kolejna naciągana komedia z happy endem, ale pozytywnie się zaskoczyłam. Świetna obsada i fabuła. Uśmiałam się jak nigdy! Film jest bardzo nazwijmy to „życiowy” i niesie za sobą prostą puentę – nie ma czegoś takiego, jak recepta na bycie dobą mamą! W filmie tym znajdziecie mnóstwo stereotypowych sytuacji z życia każdej z nas, są tam zapracowane mamy, które tęsknią za śniadaniem w ciszy, mamy idealne, których głównym celem jest dążenie do perfekcji, samotne mamy i tzw Matki Polki. Ten film dał mi kopa i mnóstwo pozytywnej energii. Zrozumiałam, że sama często staram się być chodzącym ideałem, a nie o tu chodzi. Nie dam rady! Nawet jeśli przeczytam wszystkie poradniki świata, będę karmiła dzieci ekologicznym jedzeniem i stanę na głowie, zawsze znajdzie się jakieś „ale”…bm

Szczerze mówiąc najbardziej rozbawił mnie moment, kiedy na koniec filmu główna bohaterka wygłasza przemówienie, a inne mamy mówią o różnych wpadkach, które powodują, że wcale nie są takie idealne. Wtedy uświadomiłam sobie, że mam dokładnie tak samo. W dzieciństwie Gabi kilka razy fiknął mi z kanapy – dosłownie! Jak w weekend chcę mieć odrobinę spokoju – zamawiam pizzę pod pretekstem: „jest weekend, ile można jeść zdrowe żarcie?”. Ostatnio włączyłam Leo Świnkę Peppę na telefonie żeby w spokoju wypić kawę. I co, zła ze mnie matka???? Jak można nie dopilnować dziecka albo włączyć bajkę 5 miesięcznemu dziecku? MOŻNA! Ja też jestem człowiekiem i choć kocham swoje dzieci nad życie, też potrzebuję chwili dla siebie. Też mam prawo popełniać błędy. Wypić kawę w ciszy. Zagapić się. Zaspać. Wyjść z koleżankami na miasto i upić się jak małolata. Nie znaczy to, że nie zrobię wszystkiego żeby wychować swoje dzieci na porządnych ludzi. Fajnych facetów. Facetów z którymi sama chciałabym mieć do czynienia… 52f7537324c00_p

Obejrzyjcie ten film, naprawdę polecam go Wam z całego serca. Może nie należy do ambitniejszych i niesie bardzo proste przesłanie, ale przemyca dużo pozytywnych wibracji i śmiechu. Czasem łez. To świetna opowieść o tym jak być żoną, matką i kobietą sukcesu. To prosta historia i pochwała kobiet, które szukają własnego głosu i własnej drogi. To historia o Tobie i o mnie. O nas.

What's your reaction?
Ważne
0%
Zaskakujące
100%
Niezbędne
0%
Trudne
0%
About The Author
Dagmara Chmielewska
Dagmara Chmielewska
Absolwentka psychologii klinicznej na SWPS-ie. Obecnie zapracowana mama 2,5 letniego Gabrysia oraz przyszła mama jego 20 tygodniowego brata. Prywatnie temperamentna ekstrawertczka,w ciągłym biegu. Wielką radość sprawia mi czytanie książek oraz podróżowanie.
2 Comments

Leave a Response

*