Now Reading
Hop na Saską, czyli jak wygląda raj dla dzieci [wideo]
1

Hop na Saska, czyli jak wyglada raj dla dzieci1Hop na Saską, czyli jak wygląda raj dla dzieci

 

Za siedmioma górami, za siedmioma lasami…😉 Nie, to nie ta bajka. TO magiczne miejsce znajduje się na skraju tętniącej życiem i mojej ukochanej Saskiej Kępy, nieopodal Jeziorka Gocławskiego. Nazywa się HopSaska i jest istnym rajem dla dzieciaków!
Jest to miejsce dedykowane rodzinom z dziećmi, znajduje się tam sala zabaw z tak zwaną Fikanką, czyli ogromną konstrukcją zabawowo – ruchową ze zjeżdżalnią. Niewątpliwym plusem i zaletą (chwała właścicielom za rezolutne rozwiązanie!) jest fakt, że możesz obserwować swoją pociechę non-stop, siedząc przy stoliku obok. Poza tym znajduje się tam kącik zabawowo – edukacyjny, który mój Gabryś uwielbia.

Hop na Saska, czyli jak wyglada raj dla dzieci

 

Oprócz czysto rekreacyjnej części HopSaska oferuje również szeroką gamą różnorodnych zajęć zarówno dla dzieci, jak i dorosłych. Na nasze nieszczęście, gdy otwarto HopSaską, Gabi trafił już do przedszkola i nie dane nam było sprawdzić tego na „własnej skórze”. Mam jednak mnóstwo znajomych, których pociechy uczęszczają na te zajęcia i są wprost zachwycone. Ale spokojnie, wszystko przed nami:-) Jeszcze miesiąc i Leo rusza na Gordonki, więc nic straconego:) Mają tam zajęcia ogólnorozwojowe dla najmłodszych, mnóstwo zajęć ruchowo – tanecznych (balet dla dzieci,tzw tańczące maluszki itp.), warsztaty twórcze i zajęcia z języka angielskiego. Co ważne dla Was drogie mamy – znajdziecie tam zajęcia ruchowe dla mam z dziećmi tzw „Common Body” i fitness dla mam! To miejsce wyjątkowe, bo wychodzi spoza zwykłych ram klubokawiarni: organizowane są tam kiermasze, imprezy z okazji np. Dnia Dziecka lub inne imprezy okolicznościowe. Ba, możesz urządzić tam urodziny swojej pociechy i nie martwić się o tort, sprzątanie po gościach albo opiekę nad szalejącym tłumem dzieci! Tam wszystko jest pod kontrolą:-)
Moje dziecko jest niejadkiem i nie przepada za jedzeniem poza domem. Nie wiem czego dodają w HopSaskiej, ale sok pomarańczowy i ciasto to obowiązkowy zestaw mojego syna;-) Jedno jest pewne, Twoje dzieci nie będą chodziły głodne, a kiedy oddadzą się już wirowi zabaw, możesz w spokoju wypić prawdziwą włoską kawę i poplotkować z przyjaciółką.
Nie jest to tzw „artykuł sponsorowany”. Postanowiłyśmy zrobić dla Was cykl i relacje z miejsc, które z czystym sercem polecamy rodzicom/opiekunkom/dziadkom i ich pociechom. Znam to miejsce. Lubię je. Moje dziecko je lubi. Mam nadzieję, że polubi je też Leo. Czego chcieć więcej? Przyjdźcie i przekonajcie się same:)

Zobaczcie same, jak Gabryś super się bawił i jak dobrze czuje się w Hopsasce!

What's your reaction?
Zaskakujące
0%
Trudne
0%
About The Author
Dagmara Chmielewska
Dagmara Chmielewska
Absolwentka psychologii klinicznej na SWPS-ie. Obecnie zapracowana mama 2,5 letniego Gabrysia oraz przyszła mama jego 20 tygodniowego brata. Prywatnie temperamentna ekstrawertczka,w ciągłym biegu. Wielką radość sprawia mi czytanie książek oraz podróżowanie.
1 Comments
  • ania
    27/01/2017 at 14:24

    Bylismy tam jest ok, choc dla duzo wiekszych dzieci. Za chiny w spokoju nie pogadasz przy tak stromycj schodach to gabianie za maluchem non stop. Dla malych dzieci nie polecam

Leave a Response

*