Czytasz właśnie
Mama i Ja
1

Mama i JaMama i Ja… Opowien Wam pewną historię. Dla mnie wyjątkową i bardzo osobistą. Historię miłości od pierwszego wejrzenia, takiej która zdarza się tylko raz w życiu. Miłości, którą ja i moja siotra, straciłyśmy prawie półtora roku temu…

I nie będzie to historia pod tytułem: „Śpieszmy się kochać ludzi, bo tak szybko odchodzą..”, bo dla nas jest już za późno. Chcę żeby ten wpis był swoistą afirmacją życia, żebyś usiadła na chwilę i trzymając się za brzuch (lub tuląc swoje dziecko do snu) wiedziała, że nie jesteście nierozłączni jedynie przez tych 9 miesięcy. Ta wyjątkowa więź, która was dziś łączy, będzie trwała przez całe życie. I ciesz się nią, dbaj, pielęgnuj ją…bo warto. Zaraz opowiem Ci dlaczego…

John Bowlby, twórca teorii przywiązania (attachment),w swoich badaniach wykazał, że więź między dzieckiem a jego opiekunem jest o tyle ważna, że może wpływać na to, jak tworzymy kolejne relacje w późniejszym życiu, jak rozwijamy się emocjonalnie, czy będziemy postrzegać świat jako bezpieczne miejsce, a siebie jako jego wartościową część.

W zupełności zgadzam się z tą teorią.

Jestem tym, kim jestem głównie dzięki Niej. Oczywiście mam swój niepowtarzalny temperament, wpłynęło na mnie środowisko w którym sięy7 wychowałam, pewni ludzie, miejsca…Niemniej jednak uważam, że najważniejszą osobą w moim życiu zawsze była Mama.

Wszystko co we mnie dobre mam po Niej. Zawsze stała za nami murem i pozwalała nam popełniać błędy (pisząc w liczbie mnogiej mam na myśli siebie i siostrę). Kiedy już padałyśmy kazała nam wstawać z podniesioną głową i iść dalej. Zrobiła z nas prawdziwe twardzielki! Była przyjacielem, z którego nigdy nie wyrosłyśmy. Przyjacielem, któremu mogłyśmy opowiedzieć o problemach ze swoim chłopakiem i takim, który mówił nam że nasz tyłek grubo wygląda w tych jeansach;) Nauczyła nas pokory w przyjmowaniu cierpienia (przynajmniej się starała, bo osobiście ciągle mam z tym problemy), ogromnej empatii a przede wszystkim wiary w ludzi. I w dobro. Lubiła rockową muzykę (to dzięki niej odkryłam Radiohead), miała wspaniały gust i posiadała niesamowitą umiejętność przyciągania do siebie ludzi. Moi koledzy po cichu się w niej kochali. Nie była jednak ideałem, jarała jak smok i rzucała „kur**” zamiast przecinka. Mówiła, że ma za grube nogi… Była niepowtarzalna, to na pewno:)

Nauczyła mnie, że rodzina jest najważniejsza… że relacja między dzieckiem a matką, to coś czego nie da się zniszczyć. Trochę wkurza mnie określenie Matka Polka, bo jeśli takowa postawa faktycznie istnieje, to moja mama właśnie nią była. I nie sądzę,że kiedykolwiek żałowała… Nawet walcząc z chorobą czułyśmy, że robi to dla nas. Ona sama mówiła, że nie jest gotowa jeszcze nas zostawić. Czekała aż pozna swoje wnuczki, chciała zobaczyć nas w sukniach ślubnych, czekała do kolejnych Świąt. Miała żyć kilka miesięcy, a była z nami prawie 3 lata. W większości ten okres wypełniony był łzami i bólem, ale walczyła do końca.. .Była prawdziwą fighterką. I mamą przez duże M.

Moi bliscy często zarzucają mi,że też jestem „za dobrą” matką. O niej mówili to samo. Zdarzało mi się spotkać z opiniami, że tak bliskie relacje są wręcz niezdrowe. Dziś, z perspektywy czasu nie zgadzam się z tym! Oddałabym wszystko żeby znów była przy nas…chociaż na chwilę.

Dlatego dziś cieszę się z każdej chwili, którą mogę spędzić ze swoim synkiem. Dlatego kocham go nad życie i będę robiła wszystko, by wychować go na dobrego człowieka. Wartościowego człowieka. Żeby przekazać mu to, czego sama nauczyłam się od Niej.

Ja dostałam już swoją lekcję od życia. Nie daj więc sobie wmówić, że jesteś zbyt przewrażliwiona, za dobra… że dzieci kiedyś odejdą, a Ty zostaniesz sama. Nie zostaniesz, zaufaj mi….

Zobacz inne wpisy Dagmary.

Jak to oceniasz?
Interesujące
83%
Pozytywne
17%
Zaskakujące
0%
Niezbędne
0%
Trudne
0%
Łatwe
0%
Informacje o autorze
Dagmara Chmielewska
Dagmara Chmielewska
Absolwentka psychologii klinicznej na SWPS-ie. Obecnie zapracowana mama 2,5 letniego Gabrysia oraz przyszła mama jego 20 tygodniowego brata. Prywatnie temperamentna ekstrawertczka,w ciągłym biegu. Wielką radość sprawia mi czytanie książek oraz podróżowanie.
1 Komentarz(y)

Zostaw odpowiedź

*