Po porodzie
Now Reading
Mamo pobaw się ze mną, czyli szokujące badania na temat polskich rodzin
0

Mamo pobaw się ze mną, czyli szokujące badania na temat polskich rodzin. Ostatnie badania OECD pokazują, że spędzamy ze swoimi dziećmi zaledwie kilka minut dziennie. I teraz UWAGA – to poniżej europejskiej średniej!

A teraz fenomen – okazuje się, że mamy, które zajmują się wychowaniem dzieci i domem spędzają z dzieckiem jeszcze mniej świadomego czasu, niż te pracujące.

Jeśli chodzi o tatusiów to kilka lat temu brytyjscy naukowcy postanowili zmierzyć nie czas deklarowany, ale rzeczywisty, czyli taki, kiedy ojciec poświęca całą uwagę dziecku. Nie szpera
w telefonie, nie ogląda telewizji. W badaniu wzięło udział 1700 ojców. Wyniki były przerażające!. 40 sekund. Średnio tyle niepodzielnej uwagi uczestnik badania poświęcił swojemu dziecku w ciągu dnia. I choć to badanie nie musi być miarodajne, pokazuje, wraz z innymi opracowaniami, że nie dzieje się dobrze…

Jednak zdaniem psychologów dziecięcych nie liczy się długość, a jakość spędzanego czasu! I tu się zgodzę. Większość rodziców przez „spędzanie czasu ze swoimi dziećmi” rozumie oglądanie telewizji, jazdę samochodem, wspólne zakupy czy gry na tablecie. Śmiem twierdzić, że ten czas do wartościowych nie należy. Oczywiście jest to czas wspólnie spędzony, ale czy faktycznie wnosi on coś do naszych relacji?

Mamo pobaw się ze mną, czyli szokujące badania na temat polskich rodzin

Sama jestem zapracowaną mamą i wiele razy pisałam Wam, że walczę z wyrzutami sumienia, kiedy za późno wracam do domu. Tak – liczy się kariera, zapewnienie swoim dzieciom wszystkiego co najlepsze (czyt. dóbr materialnych), ale jakim kosztem? Kosztem tego, że dzieci mówią do niani „mamo” albo musimy oddawać je do żłobków, przedszkoli i bawialni jak do zwykłej „przechowalni”? Nie na darmo powstała teoria więzi, która mówi, że dziecko do prawidłowego funkcjonowania potrzebuje poczucia bliskości z rodzicami. Jeśli jest ono zaspokojone, dziecko czuje się bezpieczne i najzwyczajniej w świecie zachowuje się grzecznie. Jeśli jednak tej więzi brakuje, dziecko za wszelką cenę próbuje zrekompensować sobie te braki – zwraca na siebie uwagę np. złym zachowaniem, buntem, uzależnieniami…

A teraz zdradzę Wam małą tajemnicę. Ostatnio byłam w ośrodku dla młodzieży z uzależnieniami (już niedługo artykuł na ten temat pojawi się w nowym numerze naszego e-magazynu).I wiecie co? Wyszłam roztrzęsiona. Dzieci, które tam trafiają to nie tzw. potocznie „patologia”. To dzieci z normalnych domów – takich jak mój czy Wasz. Dzieci z dobrze sytuowanych rodzin, dzieci których rodzice robią zawrotne kariery, a ciszę w domu zatykają nowymi telefonami, prezentami czy grami. Niby wszystko jest ok, okładkowa rodzina ze zdjęciem na kominku. Wspólne święta, wypasione wakacje, zajęcia dodatkowe, dużo dodatkowych zajęć… Problem pojawia się, gdy Ci rodzice zapytani o imię najlepszego kolegi/koleżanki swojego dziecka udają, że zapomnieli. Albo tłumaczą się, że jest tak popularna/y, że ciężko ich zliczyć…. Ale czy na pewno?

Pozwólcie, że konkluzję pozostawię Wam do indywidualnych przemyśleń. Ja odrobiłam swoją lekcję i wyciągnęłam wnioski. I uwierzcie – nie oceniam i nie krytykuję. Przestrzegam! Informuję! Dzielę się z Wami tym jako matka. Co z tym zrobicie – to już Wasze….

What's your reaction?
Interesujące
10%
Pozytywne
0%
Ważne
80%
Zaskakujące
0%
Niezbędne
0%
Trudne
10%
Łatwe
0%
About The Author
Dagmara Chmielewska
Dagmara Chmielewska
Absolwentka psychologii klinicznej na SWPS-ie. Obecnie zapracowana mama 2,5 letniego Gabrysia oraz przyszła mama jego 20 tygodniowego brata. Prywatnie temperamentna ekstrawertczka,w ciągłym biegu. Wielką radość sprawia mi czytanie książek oraz podróżowanie.

Leave a Response

*