Ćwiczenia
Czytasz właśnie
Przybyłam, zdobyłam…czy zwyciężę?
4

hosp

Przybyłam, zobaczyłam…czy zwyciężę?:)

Zwracam honor! Jestem pozytywnie zaskoczona i choć za wcześnie żeby wydawać jednoznaczne opinie, to jestem pod wrażeniem tego, co zobaczyłam…
Jak wiecie, całkiem niedługo na świat przyjdzie mój drugi synek. Póki co mówię o nim „Obcy” po pierwsze dlatego, że nie mamy jeszcze pomysłu na imię, po drugie do pewnego momentu bardziej przypominał Aliena niż dziecko;-) Na szczęście na ostatnim usg przywdział już bardziej ludzką postać:) Ale zostało „Obcy” vel dzidzia (wg Gabiego).
No więc jakiś czas temu pisałam tu artykuł pt: „Rodzić po ludzku?!” i byłam przerażona perspektywą wyboru szpitala, położnej itp. Na pomoc przyszły mi dwie Karoliny – jedna z nich to najcudowniejsza położna jaką znam (przyjęła na świat mojego chrześniaka i gdyby nie fakt, że obecnie spodziewa się dziewczynki – zmusiłabym ją żeby pomogła mi z Obcym;)), druga Karolina to nasza Mama w Formie nr 1:-) Karolina położna poleciła mi szpital X i położną X. Druga Karola poleciła mi zaś konkretne osoby, dała nr itp. Zaczęłam dzwonić, umawiać się, robić rozeznanie… Dużo dały mi też Wasze komentarze i rady: plusy i minusy konkretnych szpitali, opinie o lekarzach, położnych itp. Niestety okazało się, że opcje moich Karolin z różnych względów odpadają! Oprócz względów, opadły mi też ręcę… Co robić? Kogo słuchać??? Czym się w końcu kierować? Spanikowałam. Dosłownie! Moja bratowa kilka dni temu urodziła dziecko w wydawałoby się jednym z najlepszych szpitali w Warszawie. Jak dla mnie nie do końca się spisali, ale to już inna kwestia. Moja druga koleżanka „ciężarówka” (pozdrawiam Monię!) właśnie oznajmiła mi, że zmieniła zdanie i rodzi gdzie indziej… Milion opinii + milion za i przeciw. A ja cierpię przecież na nadciśnienie, mam mnóstwo innych problemów, a co najistotniejsze – nie należę do najłatwiejszych pacjentek: jestem wszechwiedząca, a na porodówkę ruszam z moja siostrą, która lubi polemizować z lekarzami, bo liznęła nieco medycyny! Masakra! To istna mieszanka wybuchowa!
Wzięłam kartkę i zaczęłam robić ranking. Spisałam wszystkie plusy i minusy i padło na dwa szpitale. Pojechałam do każdego z nich, spotkałam się z położnymi. Może uznacie to za burżujstwo, tak – wiem, mnóstwo kobiet nie decyduje się na opiekę prywatnej położnej, ale ja mogę sobie na to pozwolić i chcę skorzystać z takiej możliwości. Nie oceniam jednak osób, które decydują inaczej… Niektórzy twierdzą, że kiedyś kobiety rodziły na polu.. Fakt, ale ja chcę mieć poczucie bezpieczeństwa i wsparcie.
W każdym razie mnie olśniło. Pojechałam do szpitala na Madalińskiego i do chwili obecnej nie mogę wyjść spod wrażenia. Porodówka wyremontowana, super warunki: piłki, wanny, miły personel… a położna z którą się spotkałam – to była „miłość” od pierwszego wejrzenia:) Od razu poczułam, że mogę jej zaufać i że razem damy radę (dziękuję Michalina za namiar:)) Już się nie boję, wyszłam stamtąd pełna optymizmu i spokoju. To dziwne, bo wydawałoby się że im bliżej porodu, tym bardziej powinnam panikować. A jednak może to JA jestem Alienem?:)
Oby się udało! Oby to uczucie towarzyszyło mi przez kolejny miesiąc. Wtedy odszczekam to co napisałam, bo może okaże się, że można rodzić po ludzku, a ja będę tego żywym dowodem…

Informacje o autorze
Dagmara Chmielewska
Dagmara Chmielewska
Absolwentka psychologii klinicznej na SWPS-ie. Obecnie zapracowana mama 2,5 letniego Gabrysia oraz przyszła mama jego 20 tygodniowego brata. Prywatnie temperamentna ekstrawertczka,w ciągłym biegu. Wielką radość sprawia mi czytanie książek oraz podróżowanie.
4 Komentarz(y)
  • Ewelina
    29/06/2016 at 21:48

    Super! Tak trzymaj! I oby poród był łatwy i szybki, podobno każdy następny jest prostrzy 😛 <3

    • 19/08/2016 at 10:17

      I read your potisng and was jealous

    • 25/10/2016 at 23:02

      A movie produced by Disney was only sold on VHS tapes, and it was quite awhile ago. I had to pay $40.00 to get an old used copy of the VHS tape of that movie. There are no DVDs made. I’d like to find out from Disney how I could go about copying this movie to DVD and selling the copies, if they even would allow that. Does anyone know where I’d contact someone at Disney? And address, email address, or phone number would be great.

Zostaw odpowiedź


*