Now Reading
Raj na Kaszubach czyli nasze przygody w Dworze Lisewskim
0

Raj na Kaszubach czyli nasze przygody w Lisewskim DworzeDo Dworu Lisewskiego trafiliśmy „przypadkiem” choć w przypadki nie wierzę. Był to deszczowy lipcowy dzień. My i trójka dzieci 3, 7 i 8 lat. Przywitał nas przecudowny Pan Tomek, którego cała nasza piątka pokochała od razu. Spytasz kim jest Pan Tomek. Można odpowiedzieć, że kelnerem, ale to zbyt mało. W Dworze Lisewskim każdy jest częścią duszy tego miejsca. Ekipa jest cudowna, zgrana, pełna świetnego poczucia humoru i uśmiechu.

Na wstępie zaskoczyło nas menu restauracji, ponieważ wszystko co się w nim znajduje jest z hodowli i ogródka Dworu Lisewskiego . Zaskoczeni i zauroczeni tą informacją zamawiamy. Nie spodziewamy się smacznych rarytasów, ponieważ już kilkukrotnie w tym roku byliśmy zawiedzeni nadmorskimi restauracjami. Co się okazuje? Jesteśmy absolutnie oczarowani potrawami. Zarówno my jak i dzieci. Smak perliczki z własnej hodowli, risotto szafranowe i warzywa z pary pamiętam do dziś… Desery? Ratunku! Spoza karty… Lody z ciepłym sosem i kawałkami bezy. Wszystko w sporych porcjach.

Posiłek upłynął nam w przecudownej atmosferze. Dzieci zjadły pyszny rosół na rozgrzewkę po czym świetnie się bawiły w specjalnie przygotowanym dla nich kąciku. Ponieważ ekipa Dworu Lisewskiego  jest absolutnie przecudowna, w kilka chwil znalazł się ktoś kto pokazał im podziemia, salę bilardową i myśliwską. My w tym czasie słuchaliśmy historii dworu.

Raj na Kaszubach czyli nasze przygody w Lisewskim DworzePodczas pierwszej wizyty pogoda nie pozwoliła nam obejrzeć zwierząt. Mogliśmy jedynie o nich słuchać. Jednak kilka dni później zagościliśmy w Lisewie po raz kolejny. Wówczas przywitaliśmy się  z danielami, świnkami, kurami, gęśmi, emu i wieloma innymi. Tak, wszystkie te zwierzęta znajdują się w obrębie Lisewskiego Dworu. Są zadbane, czyste, w miarę możliwości, i stanowią wspaniałą atrakcję nie tylko dla dzieci. Daniele karmiliśmy całą rodziną!

Wróciliśmy tam jeszcze dwa razy. Mieszkaliśmy w dwóch pokojach. Oba świetne. Każdy pokój stylizowany jest na inną epokę. Mnie najbardziej do gustu przypadł pokój w wierzy z antresolą. Pewnie dlatego, że jest najbardziej nowoczesny,ale mimo stylizacji wszystkie pokoje mają nowoczesne rozwiązania. Jeden z pobytów był niespodzianką urodzinową organizowaną na ostatnią chwilę, ale serwis i całe przygotowanie, łącznie z tortem było perfekt!

Myślicie, że można zorganizować romantyczno – rodzinne niespodziankowe urodziny w dwa dni będąc w kontakcie tylko smsowym z hotelem? Przypomnę, że jedynie po dwukrotnej wizycie wcześniej? Zorganizować spa dla dwojga, tort i opiekunkę nad dziećmi zapewniającą im świetną zabawę?

Były w niebo wzięte mogąc pić przesłodkie kakao z bitą śmietaną, jeść czekoladowe kulki z mlekiem i wszystko na co miały ochotę ;).

Dwór Lisewski to magiczne miejsce. Atmosferę tworzą ludzie, którzy są prawdziwi, mają doświadczenie zdobywane przez lata pracując na całym świecie. Skąd wiem? Wiele razy rozmawialiśmy. Dzieci do tej pory wspominają dworek.

Raj na Kaszubach czyli nasze przygody w Lisewskim DworzePolecam wam pobyt w tym magicznym miejscu zarówno we dwoje jak i z całą rodziną. W podziemiach kryje się jacuzzi, sauna, pokoje masażystów i sala bilardowa.

Zimą pali się w kilku kominkach a latem możesz relaksować się w pięknym ogrodzie.

Nie często trafia się do miejsca, do którego pomimo dużej odległości ma się ochotę wracać co weekend. Nie tylko po to żeby odpocząć, ale żeby czuć się naprawdę komfortowo, jak w domu…tyle, że z serwisem 🙂 i po to żeby przybić piątkę z ekipą!

Cieszę się, że są w Polsce takie miejsca. Będąc na Kaszubach odwiedźcie koniecznie chociaż na obiad!

Galerie, informacje, ceny, znajdziecie na stronie Dworu Lisewskiego

 

What's your reaction?
Ważne
100%
Trudne
0%
About The Author
Karolina Jach
Karolina Jach
Mama Aleksandra, pomysłodawczyni i wydawca portalu mamawformie.pl Na pierwszym miejscu w pracy zawodowej stawia pomoc innym mamom. Jako mama stara się być na 100%. Wrodzony perfekcjonizm bywa męczący dlatego codzienna walka z ego stała się już rutyną.

Leave a Response

*