Now Reading
Siabada…ty i ja, ty i ja…dzień z życia Matki
0

Siabada..ty i ja, ty i ja…dzień z życia Matki

Siabada…ty i ja, ty i ja…dzień z życia Matki. Nie wiem czy wiecie, ale 10 października to Światowy Dzień Zdrowia Psychicznego. Czy to zbieg okoliczności, że akurat dziś stwierdziłam, że powoli świruję, a w mojej głowie wojna… (?)!!

Siabada..ty i ja, ty i ja…dzień z życia Matki

Niby Matka Polka, niby tak bardzo kochająca swoje dzieci. Przewrażliwiona do szpiku kości. Zapatrzona jak w obrazek święty, a jednak. Jednak chuj*** Pani domu i wyrodna Matka! Przynajmniej dziś. Dziś potrzebuję wyrzucić z siebie wiele emocji i przyznać sama przed sobą, że może jednak daleko mi do ideału…

 

Od wczoraj nie mam niani. Przez 4 kolejne tygodnie jestem zdana tylko na siebie. „Siabada..ty i ja, ty i ja…” Leon i ja. Od świtu do nocy. Plus Gabi. I praca. A wszystko wygląda mniej więcej tak, że bez niani najzwyczajniej nie ogarniam. Po całym dniu z dzieckiem czuje się wkurzona i sfrustrowana. Leo ząbkuje (vivat 4 nowe zęby – never ending story!) , ja chora (na antybiotyku), robota pali się w rękach (za miesiąc wydajemy nowy numer e-magazynu), co chwilę ktoś dzwoni, pisze, pyta. „Przepraszam, ale przez najbliższe tygodnie jestem niedostępna, wspólniczka się tym zajmie” bla bla bla – szczerze, chyba ich to nie obchodzi. Ma być zrobione i już! Oczywiście prowadzimy własny biznes, ale pamiętajcie też żeby ten biznes przynosił dochody to musimy zasuwać 24h/dobę. No mercy! No więc szykuję Gabiego do przedszkola, usypiam Leo. Teraz się zbystrzył i śpi tylko 45 min. Przez ten czas pracuję i jak zdążę jem suchą bułkę, popijając kawę. Potem zabawa, kolejna drzemka (znów praca), wraca Gabi z Wojtkiem i się zaczyna: „Ja nie rozumiem co ty robiłaś cały dzień?” Obiad nie ugotowany, nie zrobiłaś prania itp. To właśnie słyszę od swojego chłopa! Tak – od chłopa! „ Leżałam i malowałam paznokcie” – mam ochotę wykrzyczeć mu w twarz. Co robiłam? Zachrzaniałam z Twoim dzieckiem/ dziećmi i pracowałam żeby stać nas było na wakacje w Hiszpanii i prywatne przedszkole dla dzieci. Dżizassss…i bądź tu zdrowy psychicznie!!!!

 Siabada…ty i ja, ty i ja…dzień z życia Matki

Pomijając aspekt zmęczenia i wkurzenia jest jeszcze jeden – dziś doszłam do wniosku, że nie potrafię być już tylko maDką! Nie cieszy mnie fakt, że mam spędzić kolejne 4 tygodnie z dziećmi, od świtu do nocy. Szczerze? Kocham je nad życie, ale chyba dorosłam do tego, że kocham też siebie i potrzebuję swojej przestrzeni – pracy, przerwy na ciepłą/normalną kawę, ludzi… Dziś spotkałam na osiedlu znajomą z dzieckiem w podobnym do Leo wieku: „Bo wiesz, ja nadal karmię piersią, śpię ze swoim dzieckiem, bo bliskość, bo jesteśmy nierozłączni, bo bycie mamą to najcudowniejsza rola w życiu kobiety…” Taaa, i najbardziej żmudna,pomyślałam! Ja tak nie mam, już nie. A może nigdy nie miałam? Może jestem złą matką? A może po prostu normalną kobietą, kimś kto nie musi poświęcać całego swojego życia dzieciom… Nie wiem. Wolałabym żeby ten artykuł napawał entuzjazmem, ale zawsze wychodziłam z założenia, że matka też człowiek. I zawsze będę Wam pisała o macierzyństwie bez lukru i cukru pudru. Po prostu!

 

Szanuję i podziwiam każdą z Was – matek Polek albo tych, które podobnie jak ja świętują Dzień Zdrowia Psychicznego przy lampce wina;-) Moje dzieci już śpią, a Wasze? Chcecie zaśpiewać ze mną Alleluja?:) No nie mówcie, że z utęsknieniem nie czekałyście na tą chwilę spokoju…???

 

What's your reaction?
Interesujące
57%
Pozytywne
14%
Ważne
29%
Zaskakujące
0%
Niezbędne
0%
Trudne
0%
Łatwe
0%
About The Author
Dagmara Chmielewska
Dagmara Chmielewska
Absolwentka psychologii klinicznej na SWPS-ie. Obecnie zapracowana mama 2,5 letniego Gabrysia oraz przyszła mama jego 20 tygodniowego brata. Prywatnie temperamentna ekstrawertczka,w ciągłym biegu. Wielką radość sprawia mi czytanie książek oraz podróżowanie.

Leave a Response

*