Now Reading
Urodziłem się w ciszy – wczesna diagnoza i interwencja wad słuchu
0

Urodziłem się w ciszy – wczesna diagnoza i interwencja wad słuchu

Urodziłem się w ciszy – wczesna diagnoza i interwencja wad słuchu. Kiedy kobieta dowiaduje się, że jest w ciąży, najważniejsze staje się dla niej zdrowie maleństwa. Poświęca się i zmienia wiele nawyków, by mała „Fasolka” mogła rosnąć prawidłowo. Czasem jednak, pomimo wszelkich starań, okazuje się, że coś poszło nie tak, coś się złego w którymś momencie rozwoju zadziało i nasze maleństwo nie słyszy.

Jak to wcześnie wykryć i co zrobić, żeby nasze dziecko rozwijało się możliwie jak najlepiej, pomimo ubytku słuchu? Wszystko zaczyna się już w drugiej dobie życia.

 

Urodziłem się w ciszy – wczesna diagnoza i interwencja wad słuchu

Dzięki Wielkiej Orkiestrze Świątecznej Pomocy od 2002 roku prowadzony jest Program Powszechnych Przesiewowych Badań Słuchu u Noworodków. Ma on za zadanie jak najwcześniejsze wykrywanie wszelkich wad słuchu, by jak najszybciej móc zacząć działać w kierunku wprowadzenia dziecka w świat dźwięków. Maleństwa w drugiej dobie życia mają przeprowadzane pierwsze badanie – tak zwaną otoemisję akustyczną. Jest to badanie nieinwazyjne i bezbolesne, najczęściej wykonywane podczas snu. Za pomocą tego badania sprawdzane jest, czy ślimak (czyli jeden z elementów ucha wewnętrznego) funkcjonuje prawidłowo.

Jeśli badanie wyjdzie prawidłowo oraz w wywiadzie nie stwierdzono czynników ryzyka uszkodzenia słuchu, takich jak na przykład zażywanie przez matkę w trakcie ciąży leków ototoksyczych, przebyte choroby (kiła, różyczka, grypa, świnka, toksoplazmoza) czy wady słuchu w rodzinie, noworodek otrzymuje niebieską wlepkę – certyfikat do książeczki zdrowia świadczący o prawidłowym słuchu.

Jeśli natomiast wynik będzie nieprawidłowy i/lub występują wyżej wymienione czynniki ryzyka uszkodzenia słuchu, wtedy do książeczki zdrowia dołączany jest certyfikat w kolorze żółtym i skierowanie na dalszą diagnozę.

Jednak, gdy pierwsze badanie wyjdzie nieprawidłowe, nie należy od razu wpadać w panikę – jest parę czynników, które zaburzają wynik badania, jak na przykład resztki mazi płodowej w przewodzie słuchowym. Dlatego też drugie badanie – sprawdzające – odbywa się jeszcze w szpitalu – w dniu wypisu. Jeśli nieprawidłowy wynik się powtórzy maluch kierowany jest na kolejne badania do ośrodków II stopnia referencyjności (placówki audiologiczne lub laryngologiczne), a w przypadku występowania czynników ryzyka dziecko pozostaje pod okresową kontrolą do momentu ustąpienia zagrożenia.

Trzecim wykonywanym badaniem jest badanie ABR – przy tym badaniu również może okazać się, że jednak wszystko funkcjonuje prawidłowo i maleństwo jednak słyszy. Wtedy możemy odetchnąć z ulgą. Jeśli wynik wyjdzie nieprawidłowy nie ma co się poddawać i załamywać – tylko zacząć działać ze zwielokrotnioną siłą. Przeprowadzone zostają dodatkowe badania, by potwierdzić stopień i typ uszkodzenia słuchu.

Gdy mamy postawioną diagnozę dostajemy skierowanie do ośrodka III stopnia referencyjności (ośrodki wczesnej interwencji), gdzie dobierane są sposoby leczenia, rehabilitacji i aparatowania malucha. Ośrodek sprawuje nad nim systematyczną kontrolę, a rehabilitacja, która potrzebna jest każdego dnia, odbywa się, w miarę możliwości, jak najbliżej miejsca zamieszkania małego pacjenta.

Urodziłem się w ciszy – wczesna diagnoza i interwencja wad słuchu

Bardzo ważne jest, by dziecko zostało jak najwcześniej zdiagnozowane (do 3 miesiąca życia) i zaaparatowane oraz by rozpoczęło rehabilitację (terapia słuchowa, logopedyczna, psychologiczna, foniatryczna) do 6 miesiąca życia. Jest to kluczowe w prawidłowym rozwoju słuchu (gdzie złoty okres rozwoju słuchu przypada od narodzin do 8 miesiąca życia).

Jednak odpowiednio wczesna interwencja, prawidłowo dopasowany aparat czy implant, a także indywidualnie dopasowana rehabilitacja są w stanie zdziałać cuda i pozwolić małemu człowieczkowi rozwijać się na równi z rówieśnikami, we wspaniałym świecie dźwięków. A my, jako rodzice, musimy je wspierać i motywować do, nie ukrywajmy, ciężkiej pracy. Jednak zapewniam, że warto, chociażby po to, by nasze dziecko mogło od nas usłyszeć „Kocham Cię!”.

What's your reaction?
Interesujące
0%
Pozytywne
0%
Ważne
50%
Zaskakujące
0%
Niezbędne
0%
Trudne
0%
Łatwe
50%
About The Author
Kasia Skibska
Kasia Skibska

Leave a Response

*