Now Reading
W pogoni za szczęściem…
1

W pogoni za szczęściem…

 

W pogoni za szczesciem...W pogoni za szczęściem… W samym centrum tętniącej życiem Warszawy jest miejsce, które dla wielu kobiet stało się opoką. Jak to ładnie brzmi, prawda? Po rozmowie z Iloną Fielicjańską tak to sobie wyobrażałam. Zamawiam taksówkę – Piękna 66A. Biegnę po schodach i już w drzwiach coś mnie uderza. Moje wyobrażenia dostają po mordzie od rzeczywistości. Zamiast płaczu słyszę śmiech. Widzę zadowolone, piękne kobiety, które piją kawę i dzielą się ciastem.

 

Czy ja dobrze trafiłam? To miało być spotkanie Niezależnych, gdzie przychodzą kobiety z różnymi problemami? Czuję się onieśmielona i zagubiona. Po chwili Ilona mnie przedstawia, właściwie sama to robię i zaczynamy rozmawiać…

 

„Byłam alkoholiczką. Cierpię na depresję. Mam zaburzenia odżywiania. Mój partner się nade mną pastwił. Próbowałam się zabić. To ciasto patrzy na mnie, a ja walczę ze swoimi słabościami. Jestem tu drugi raz i nie czuję się gotowa, żeby o wszystkim powiedzieć głośno. Biorę leki i nie piję od kilku lat…”

 

Patrzę na nie i nagle dostrzegam, że ich twarze opowiadają historie. Ich historie. Każda zmarszczka, cienie pod oczami, każdy kilogram to piętno walki, które przyszło im stoczyć z samą sobą. Przestają być dla mnie anonimowe i stają się kobietami, które spotykam codziennie. To ja mogłabym być jedną z nich. Może ty nią jesteś?

 

Każda z nich nosi swój krzyż, ale patrząc na nie widzę, że nie są tu by pokutować… Odbiły się od dna i walczą o swoje życie. O siebie i swoje szczęście. Są wojowniczkami! Jak każda z nas mają swoje wzloty i upadki, ale są tu po to żeby mówić głośno o tym,że nie chcą się poddać. Że będą próbować! Pokornie schylam głowę i czuję jak łzy płyną mi po policzku. Czuję się słaba i malutka, chcę się schować. Ich blask i siła powoduje we mnie zmieszanie. We mnie, kobiecie odważnej i niepokonanej, bo tak się zawsze określałam. Nagle okazuje się, że moja siła jest niczym w porównaniu do kobiet, które żyjąc na ziemi trafiły na chwilę do piekła. Zapukały albo ktoś je tam wrzucił. Zatraciły się, ale znalazły drogę powrotną…

 

Dziś siedzą i uśmiechają się do siebie, wzajemnie wspierają. Chodzą razem na kawę, piszą do siebie, po prostu są..zawsze we wtorki, o tej samej porze. To ich świętość. Ich czas by płakać albo krzyczeć w niebo. Cieszyć się. Być Niezależnymi!

 

Staję głośno i biję im brawo. Są bohaterkami. Moimi bohaterkami.

What's your reaction?
Interesujące
0%
Pozytywne
0%
Ważne
50%
Zaskakujące
0%
Niezbędne
0%
Trudne
25%
Łatwe
25%
About The Author
Dagmara Chmielewska
Dagmara Chmielewska
Absolwentka psychologii klinicznej na SWPS-ie. Obecnie zapracowana mama 2,5 letniego Gabrysia oraz przyszła mama jego 20 tygodniowego brata. Prywatnie temperamentna ekstrawertczka,w ciągłym biegu. Wielką radość sprawia mi czytanie książek oraz podróżowanie.
1 Comments
  • 18/05/2017 at 10:14

    HallÃ¥, coole Litng!Esliat min information har en lön pÃ¥ Relentless Energy Shot 160mg/100ml, vilket är betydligt högre än din lista. Dessutom saknas div. Coladrycker och mate-, imo. Detta kan dubbleringar som vita rutan och svarta lÃ¥dan kommer att sparkas – är verkligen nästan samma dryck, Endast en lätt.

Leave a Response

*