Now Reading
Wbrew mojej woli, czyli dotyk, który boli najbardziej!
0

Wbrew mojej woli, czyli dotyk, który boli najbardziej!

Wbrew mojej woli, czyli dotyk, który boli najbardziej. Piszę anonimowo, bo ten fakt nadal boli i choć chciałabym wykrzyczeć całemu światu, że się na to nie godzę – nie chcę narażać swojej rodziny. Tego potwora – skazałabym na więzienie. Albo Syberię żeby jego obleśne łapska nie mogły już nikogo skrzywdzić… Wbrew mojej woli, czyli dotyk, który boli najbardziej!

Mam na imię Weronika i mam 38lat. Pracuję jako pomoc stomatologiczna, choć zawsze marzyłam o tym żeby zostać lekarzem. Niestety strach przed ludźmi i swoista fobia w którą popadłam spowodowała, że stronię od bezpośrednich kontaktów.

Wszystko zaczęło się gdy miałam 9 lat. Pochodzę z bardzo liberalnej, wyzwolonej rodziny. Mój tata był fotografem i całe dzieciństwo dużo podróżowaliśmy. Kiedy skończyłam 7 lat w końcu zagrzaliśmy miejsce na dłużej – brat mojego ojca załatwił mu posadę w dużym wydawnictwie, a mama zajęła się domem. Żyło nam się bardzo dobrze – koleżanki z placu zabaw często zazdrościły mi, że rodzice na wiele mi pozwalali, że można ich traktować bardziej jak kumpli, a nasz dom tętnił życiem…

Wbrew mojej woli, czyli dotyk, który boli najbardziej!

To były lata 80-te – okres wiecznych prywatek i spotkań ze znajomymi. Dziś jako dorosła kobieta mogę stwierdzić, że moi rodzice z pewnością należeli do lekkoduchów i pomyliły im się epoki – wieczni artyści, którzy powinni zostać hippisami. Nie zmienia to faktu, że bardzo mnie kochali i zawsze wpajali, że najważniejsze to być dobrym człowiekiem, który postępuje w zgodzie ze sobą…

To co z pewnością stało się wbrew mojej woli, wydarzyło się podczas jednej z prywatek moich rodziców. Mój tata świętował wydanie okładki i zaprosił do nas mnóstwo znajomych. Pobawiłam się wśród tych wszystkich kolorowych postaci z jego pracy, ale tuż po północy padłam na kanapie w salonie. Pamiętam to jakby to było wczoraj: „Zostaw, przeniosę ją. Idź do gości” – usłyszałam jak przez mgłę i poczułam jak wujek przenosi mnie do mojego pokoju. „A teraz przebierzemy się grzecznie w pidżamki aniołku”. Rozebrał mnie….po czym zaczął głaskać po całym ciele. „Jesteś już dużą dziewczynką, wiesz? A kiedy będziesz już większa, będziesz mogła bawić się z dorosłymi w zabawy dla dużych dzieci ” – usłyszałam, po czym poczułam jak wkłada moją rękę w rozporek. To trwało kilka minut, teraz wiem jak bardzo go to podnieciło, bo spuścił mi się na rękę. „To będzie nasza tajemnica, będę uczył Cię zabaw dla dorosłych żebyś kiedyś mogła urządzać takie przyjęcia jak Twoi rodzice i mieć tyle przyjaciół. Nie chciałabyś przecież się stąd wyprowadzić, nie chciałabyś żeby Twój tata stracił pracę, którą mu załatwiłem” ….

Wbrew mojej woli, czyli dotyk, który boli najbardziej!

Takie zabawy trwały kolejne 2 lata, zanim mój ojciec faktycznie nie zmienił pracy. Imprezy rodzinne, święta, prywatki…bez względu na to jak bardzo się chowałam albo jak bardzo starałam się nie zasnąć on i tak znajdował powód żeby do mnie przyjść. Czy moi rodzice nie wiedzieli? Nie. Choć na jego widok paraliżował mnie strach i wiele razy prosiłam żeby przestał – on umiejętnie manipulował mną mówiąc, że tak musi być i robię to dla taty: „TO NASZA SŁODKA TAJEMNICA ANIOŁKU!”

Wyprowadziliśmy się za granicę. Kiedy w wieku 18 lat wujek zadzwonił i powiedział, że wybiera się do nas na święta nie wytrzymałam. Powiedziałam rodzicom co mi robił i do czego zmuszał. Mama chciała to zgłosić na policję, powiedziała że go zabije…a tata…tata początkowo nie mógł w to uwierzyć. Próbował to tłumaczyć, że byłam dzieckiem z bujną wyobraźnią, że może mi się śniło, ubzdurało itp. Później pił. Pamiętam że przez 3 dni pił i prawie się nie odzywał. Potem wrócił do Polski na kilka dni, a po powrocie powiedział, że nie ma już brata i muszę o tym zapomnieć. Płakał, przepraszał, prosił o wybaczenie…bo to jego BRAT! Jak mógł tego nie widzieć? Dlaczego nie dałam im odczuć, że coś jest nie tak??? DLACZEGO?

Dziś jestem dorosłą kobietą, która ma problemy ze swoją seksualnością i relacjami z ludźmi. Jestem niepewna, wycofana i przeszłam długą terapię zanim postanowiłam z kimś się związać. On był KATEM, a ja jego OFIARĄ! Dzieckiem, które się bało i nie wiedziało, że może powiedzieć DOŚĆ. Dzieckiem, któremu wmówiono, że to normalne i że robi to dla taty. Więc tak – nazywam się Weronika i jako dziecko doznałam ogromnej krzywdy – byłam molestowana seksualnie przez członka mojej rodziny! Dziś nie jestem już tą samą przestraszoną dziewczynką i piszę to żebyście były czujne. To naprawdę się dzieje! I to często pod naszym własnym nosem….

 

What's your reaction?
Interesujące
0%
Pozytywne
0%
Ważne
0%
Zaskakujące
0%
Niezbędne
0%
Trudne
0%
Łatwe
0%
About The Author
Mama w Formie

Leave a Response

*