Czytasz właśnie
Wehikuł czasu, czyli czego bym sobie życzyła gdybym była dzieckiem…
0


Wehikuł czasu, czyli czego bym sobie życzyła gdybym była dzieckiem…

 

Wehikul czasu, czyli czego bym sobie zyczyla gdybym byla dzieckiem...Wehikuł czasu, czyli czego bym sobie życzyła gdybym była dzieckiem…Gdyby ktoś dał Ci niewidzialny bilet i pozwolił cofnąć się wstecz, to gdzie byś wylądowała? Ja wiem. Wróciłabym do czasów, kiedy byłam naprawdę szczęśliwa. To bezwarunkowe szczęście nazywa się dzieciństwem…

 

Moje dzieciństwo ma zapach bzu i parowców mojej babci. Gdybym mogła na jeden dzień znów być małą dziewczynką, czerpałabym radość z prostych rzeczy – parowce zajadałabym nutellą, nie martwiąc się o dodatkowe kilogramy. Jadłabym wszystko rękoma i po cichu oblizywała palce. Zdjęłabym buty i boso biegała po rosie śpiewając Majkę Jeżowską. Mało tego, zdjęłabym buty i poskakała po kałużach nie myśląc o konsekwencjach. Przez te magiczne 5 minut byłabym Peppą, a nie Mamą Świnką,o!;-) Zebrałabym swoich przyjaciół z podwórka i urządziła podchody, takie prawdziwe: z mapą i zaginionym skarbem. Zrobiłabym dwa kucyki i pomalowała paznokcie na 10 kolorów – każdy palec inaczej. A wieczorem, po całym dniu przygód, padłabym do łóżka bez mycia i poprosiła mamę, żeby mnie przytuliła i opowiedziała mi bajkę o smokach. Ta część, byłaby dla mnie chyba najważniejsza, zważywszy na to, że dziś mojej mamy nie ma już ze mną…

 Wehikuł czasu, czyli czego bym sobie życzyła gdybym była dzieckiem…

Mogłabym tak marzyć i marzyć…wspominać, układać scenariusze. Jedno jest pewne – dzieciństwo to jedyny beztroski czas w Twoim życiu. To okres, w którym jednego dnia możesz być poszukiwaczem zaginionej arki, innego piosenkarką albo lekarzem. Możesz wszystko. Wszystko jest dla Ciebie nowe, po raz pierwszy. Masz tę moc i przywilej próbowania rzeczy, coś za czym zatęsknisz 30 lat później. Twoje obowiązki są niczym w porównaniu do tego, co czeka Cię w dorosłym życiu. Dlaczego więc tak strasznie śpieszy nam się do całej tej dorosłości? Dlaczego nikt nie napisał książki albo w logiczny sposób nie wytłumaczył nam, że dorosłość jest, bynajmniej bywa do dupy… Szkoda, że wtedy im nie wierzyliśmy.

 

Nie będę się dziś rozwodzić, bo jutro Dzień Dziecka i z tej też okazji planuję zrobić coś po raz pierwszy. Spędzę ten dzień ze swoimi dziećmi i spróbuję spojrzeć na świat ich oczami. Oczami pełnymi nadziei i naiwnej wiary w dobro tego świata. Będę beztroska i szczęśliwa, bez powodu.

 

A może zrobię sobie kolejny tatuaż: „Don’t grow up. It’s a trap”!!! Co Wy na to?;-)

 

Jak to oceniasz?
Interesujące
0%
Pozytywne
50%
Ważne
50%
Zaskakujące
0%
Niezbędne
0%
Trudne
0%
Łatwe
0%
Informacje o autorze
Dagmara Chmielewska
Dagmara Chmielewska
Absolwentka psychologii klinicznej na SWPS-ie. Obecnie zapracowana mama 2,5 letniego Gabrysia oraz przyszła mama jego 20 tygodniowego brata. Prywatnie temperamentna ekstrawertczka,w ciągłym biegu. Wielką radość sprawia mi czytanie książek oraz podróżowanie.
Komentarze

Zostaw odpowiedź


*