Now Reading
Zabawa w dorosłość, czyli o obliczach niedojrzałości
3

Zabawa w dorosłość, czyli o obliczach niedojrzałości

Boicie się czasem? Ja tak. Boję się, że moje wyobrażenia o dorosłym życiu nijak mają się do tego, co faktycznie dzieje się tu i teraz. I nagle pojawia się zabawa w dorosłość, czyli o obliczach niedojrzałości… Zawsze byłam idealistką. I marzycielką. Jedyna osoba, która sprawiała, że czułam się pewnie odeszła kilka lat temu. Moja mama była jedynym pewnikiem w moim życiu, kimś, kto sprawiał że czułam się bezpiecznie i wiedziałam, że będzie mnie prowadzić przez życie. Nie, nie za rękę. Nigdy nie potrzebowałam niańki, bardziej swojego rodzaju stałych…, pewników.

 

Zabawa w dorosłość, czyli o obliczach niedojrzałości

Czasem czuję się zagubiona. Zawsze wiedziałam, że chcę mieć dwójkę dzieci, być niezależna, robić karierę. Dziś czuję się jakbym stała się więźniem własnych wyobrażeń, niewolnikiem iluzji o spełnionej matce i kobiecie. Ciągle próbuję udowodnić sobie i innym, że można pogodzić macierzyństwo z byciem „na topie”. I uważałam to za mega wyczyn do momentu kiedy Karola zapytała mnie: „A gdzie w tym wszystkim jesteś Ty?”. Fakt – mam super dzieci, pracę i wydawało mi się, że zasługuję oklaski. Za multizadaniowość. Za 2w1. Za poświęcenie siebie? Kiedyś biegałam, chodziłam do kina, czytałam książki.,żyłam. Dziś biegnę z językiem na brodzie i laptopem w torebce, układając Lego z dziećmi. Do cholery jasnej – ja nie jestem jednym z tych klocków. Nie muszę wszędzie pasować. Muszę mieć coś więcej, coś swojego. Tak – pisanie to moja pasja, ale w momencie kiedy stała się też moją pracą, przestała być tak „wyjątkowa”. Moja. Mogę być mamą, osiągnąć sukces i być po prostu Dagmarą. Kogoś kogo lubię. Kogoś z kim chciałabym się zaprzyjaźnić. Osobę, która gada o czymś więcej niż kolory kupy i zmęczenie z powodu nadgodzin…

 Zabawa w dorosłość, czyli o obliczach niedojrzałości

Chciałabym żeby ktoś powiedział mi jak znaleźć czas tylko dla siebie? Coś tylko swojego… Gdyby była tu moja mama, kazałaby mi spakować się na 2 dni i jechać gdzieś na weekend, odetchnąć. Dałaby mi przyzwolenie na siebie. Bez niej czuję się jak mała dziewczynka, która gubi się w labiryncie ról i oczekiwań innych. I ten właśnie stan wywołuje we mnie przerażenie, frustrację…

 

Oglądałyście kiedyś film „Małe dzieci” z Kate Winslet? To właśnie film o różnych obliczach niedojrzałości, lęku przed samym sobą i wyrzutach sumienia. To film o kobiecie, która zaplątała się w roli matki i żony, przez co zatraciła samą siebie. O jednej z tych, które widzą więcej, przez co więcej czują, w efekcie czego są nieszczęśliwe. Polecam go każdej z Was. Ku przestrodze, ale nie tylko. To bardzo dojrzały i mądry dramat opowiadający o tym, że nawet będąc dorosłymi czasem błądzimy żeby się odnaleźć. Czasem nawet na nowo…

 

Ale ze mnie Mama w Formie, co? Sprzedaję Wam kit, że forma to wewnętrzne szczęście, samorealizacja i życie w zgodzie z samą sobą. A tu nagle bęc – wzięła i się żali…Głupia baba! Matka Polka. Żona (nie)idealna. Redaktor bezczelna. Dziecko we mgle…

 

A może tak właśnie wygląda dorosłe życie? Życie bez lukru i cukru pudru… Czytałaś już nowy numer naszego bezpłatnego e – magazynu? Znajdziesz go TUTAJ -> KLIK

What's your reaction?
Interesujące
0%
Pozytywne
0%
Ważne
0%
Zaskakujące
0%
Niezbędne
0%
Trudne
0%
Łatwe
0%
About The Author
Dagmara Chmielewska
Dagmara Chmielewska
Absolwentka psychologii klinicznej na SWPS-ie. Obecnie zapracowana mama 2,5 letniego Gabrysia oraz przyszła mama jego 20 tygodniowego brata. Prywatnie temperamentna ekstrawertczka,w ciągłym biegu. Wielką radość sprawia mi czytanie książek oraz podróżowanie.
3 Comments
  • 20/11/2017 at 12:05

    Trafny wpis. Każdy w życiu niejednokrotnie spotyka się z zaniedbaniem – przez kogoś, kogoś lub siebie samego. Przy czym to ostatnie najciężej jest ,,wyrównać”. Wyjazd to swojego rodzaju odpoczynek, naładowanie bateryjek etc., ale jedni powiedzieliby, że to zwykła ucieczka od problemu. Zdecydowanie lepszym rozwiązaniem jest znalezienie czegoś bliżej, takiego bodźca, który nie będzie wymagał od Ciebie czasu, wysiłku, a będzie sprawiał Ci wewnętrzną radość.
    Pozdrawiamy serdecznie – Senna Sówka

Leave a Response

*