Kim jesteśmy?

Kim jesteśmy?

Mama w formie, a właściwie mamy w formie, to my. To także każda kobieta, obecna czy przyszła mama. Kim jesteśmy i co jest naszą misją? Mama w formie to nie tylko poradnik jak ćwiczyć czy jeść zdrowo by być fit, to suma naszych doświadczeń́, jak żyć z dziećmi, pracą, obowiązkami, mężem i nie dać się zwariować w tym zabieganym świecie.

Oddychać pełną piersią, z prawdziwym uśmiechem na twarzy…Chwilę pożyć.

Oddychać pełną piersią, z prawdziwym uśmiechem na twarzy…Chwilę pożyć.

Oddychac pelna piersia i mowic „Hola!” z prawdziwym usmiechem na twarzy...Chwilę pozyc..jpg5
 
Oddychać pełną piersią, z prawdziwym uśmiechem na twarzy…Chwilę pożyć. Ponieważ Majówka i wakacje zbliżają się wielkimi krokami coraz bardziej tęsknię za słońcem. Co prawda nie jestem fanką upałów, ale ostatnich kilka dni pogłębiło moją pseudo depresję (spowodowaną głównie kolejną walką z infekcjami u dzieciaków)…
Muszę Wam się do czegoś przyznać. Jestem farciarą. Mam to szczęście, że oprócz swojego ukochanego Podlasia, mam jeszcze miejsce do którego zawsze wracam jak na skrzydłach – nasz rodzinny dom na południu Hiszpanii. Nie wygrałam w Totka, nie wyszłam bogato za mąż, ani nie jestem snobką;-) Wierzcie mi lub nie, ale mój tata kupił ten apartament kilka lat temu za cenę przeciętnego mieszkania w Warszawie! Dzięki temu co roku pakujemy walizki, kilka najpotrzebniejszych rzeczy (i dzieci rzecz jasna!) i siuuuu do naszego raju:)
Oddychac pelna piersia i mowic „Hola!” z prawdziwym usmiechem na twarzy...Chwilę pozyc..jpg1
Nie chodzi tu tylko o baseny, luksusy itp.,kocham ten kraj za swój niepowtarzalny klimat,ludzi…Uwielbiam też ich kuchnię. Zazwyczaj nie lubię gotować, ale będąc tam jak głupia czekam na śniadania na balkonie z widokiem na morze, nie żałuję sobie owoców morza ani chorizo. I Sangrii rzecz jasna;-) Mój mąż twierdzi, że Hiszpanie to lenie i nieroby. Może coś w tym jest, ale podziwiam ich życie w rytmie slow, oni nigdy nigdzie się nie śpieszą, mają swoje sjesty i podchodzą do wszystkiego na luzie. To nasze zupełne przeciwieństwo. Nie wspomnę już o tym, że od zawsze kocham ich piłkę nożną, bo to już nie gra – to taniec:)
Oddychac pelna piersia i mowic „Hola!” z prawdziwym usmiechem na twarzy...Chwilę pozyc..jpg2
Jest też oczywiście aspekt zwiedzania. Jeszcze nigdy nie zdarzyło nam się pojechać tam i przeleżeć plackiem na tyłku. To nie w naszym stylu. W Hiszpanii każdy znajdzie coś dla siebie – od małych, zaczarowanych miasteczek w górach typu Mijas, poprzez Gibraltar, Malagę (liczne muzea, wystawy) czy urokliwą Marbellę. Jest też mnóstwo atrakcji dla dzieciaków – małpy na Gibraltarze (absoluty hit! Małpy, które kradną dosłownie wszystko), parki wodne czy pływanie z delfinami. Dwa lata temu pojechaliśmy na taki pokaz z Gabim – siedział jak zaczarowany!
Oddychac pelna piersia i mowic „Hola!” z prawdziwym usmiechem na twarzy...Chwilę pozyc..jpg4
Nie ukrywam, że mam też słabość do ich południowego wyglądu;-) Ponieważ sama jestem typową Słowianką, uwielbiam patrzeć na ich karmelowe skóry i ciemne oczy. Nie chodzi tu tylko o facetów (kochanie, nie denerwuj się jak to czytasz, przecież i tak mają cię za miejscowego;-)), kobiety też mają w sobie coś tak zniewalającego, że aż chce się patrzeć i podziwiać. Do tego są bardzo przyjaznym narodem, w ich „Hola!” w każdym sklepie czy restauracji czuć dużo pozytywnej energii, coś zupełnie innego niż „czego?!” w spożywczym na rogu, w którym miałaś czelność pojawić się, kiedy ekspedientka właśnie pali na zapleczu;-)
Oddychac pelna piersia i mowic „Hola!” z prawdziwym usmiechem na twarzy...Chwilę pozyc.
A teraz zdradzę Wam pewien fenomen mieszkania w naszej Calahondzie – na każdym kroku spotkasz tam Anglików. Zazwyczaj starych! Mój idol, dziadek lat ok 70, wstaje codziennie rano i przemierza około 10 basenów przed śniadaniem. Podobnie „mamma” (taką jej daliśmy ksywę), która od kilku lat opala się i kąpie w papilotach. A co!:) Wakacje bez nich, to nie wakacje! Prawda jest taka, że większość Anglików idących na emeryturę chrzani życie w deszczowym UK, sprzedają mieszkania i wynoszą się właśnie do słonecznej Hiszpanii. Czego chcieć więcej na starość??? Ja tam o tym marzę. Jak już wychowam swoje potworki, pakuję walizki i jadę pisać książkę. Pić Sangrię od świtu do nocy. Oddychać pełną piersią i mówić „Hola!” z prawdziwym uśmiechem na twarzy…Chwilę pożyć.
Oddychac pelna piersia i mowic „Hola!” z prawdziwym usmiechem na twarzy...Chwilę pozyc..jpg3

Podziel się z innymi
Dagmara Chmielewska
Dagmara Chmielewska

Absolwentka psychologii klinicznej na SWPS-ie. Obecnie zapracowana mama 2,5 letniego Gabrysia oraz przyszła mama jego 20 tygodniowego brata. Prywatnie temperamentna ekstrawertczka, w ciągłym biegu. Wielką radość sprawia mi czytanie książek oraz podróżowanie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany

Wpisz szukaną frazę i naciśnij enter.

Droga Użytkowniczko, Drogi Użytkowniku!

 

W związku z odwiedzeniem naszego serwisu internetowego informujemy, że przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. Twojej aktywności lub urządzeń. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO) w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.

Stosujemy pliki cookies, aby ułatwić korzystanie z serwisu. Dalsze korzystanie z naszego serwisu internetowego, bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje stosowanie plików cookies. Dowiedz się więcej

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close