Kim jesteśmy?

Kim jesteśmy?

Mama w formie, a właściwie mamy w formie, to my. To także każda kobieta, obecna czy przyszła mama. Kim jesteśmy i co jest naszą misją? Mama w formie to nie tylko poradnik jak ćwiczyć czy jeść zdrowo by być fit, to suma naszych doświadczeń́, jak żyć z dziećmi, pracą, obowiązkami, mężem i nie dać się zwariować w tym zabieganym świecie.

Jak radzę sobie z koronawirusem? Nie radzę!

Mam totalny mindfuck. Jestem wykończona, pod każdym względem. Strach, oburzenie, smutek, tęsknota i wdzięczność, że nikt z moich bliskich jeszcze nie zachorował. Niemniej jednak mój organizm jest już tak wyeksploatowany, że niedługo sama skończę pod kroplówką. Dlaczego? Bo prowadzę swój biznes i pracuję 24h na dobę. Bo mam dwójkę małych dzieci, które mają gdzieś fakt, że mama akurat teraz musi odpisać na setki maili i zrobić Skype z ludźmi z biura. Czuję też strach, bo nie wiem kiedy to się skończy, bo słyszę, że moi przyjaciele tracą pracę, popadają w stany lękowe i paranoje… I wszyscy zadajemy sobie to samo pytanie: Kiedy to się skończy? I bez względu na odpowiedź jesteśmy zgodni co do jednego, za chwilę obudzimy się w zupełnie innym świecie i nigdy już nie będzie tak jak dawniej…

 

Ja vs Koronawirus

I tutaj pojawia się wcześniej wspomniana abrakadabra czaszki. Jesteśmy zalewani teoriami spiskowymi. Może ktoś miał swój cel w wybuchu tej pandemii? Czy nasz rząd zaniża dane dotyczące zachorowań w Polsce? Nosić maski czy nie nosić? Dlaczego jest tak mało testów? Czy choroby współistniejące to jakaś ściema? Przecież większość z nas na coś choruje i nie mówię tu o cukrzycy czy chorobach serca, bo okazuje się, że wystarczy zwykłe nadciśnienie, które w przypadku wielu młodych ludzi jest dziś normalką, a  tzw. choroby autoimmunologiczne to też choroby skóry… Dlaczego tak wiele osób umiera?

 

Mimochodem słucham całego tego absurdu dotyczącego wyborów, ale skupiam się na faktach. A one są takie – ludzie umierają masowo i trafiają do przeludnionych szpitali. Albo nie trafiają, bo nie ma miejsc, bo nie mogą doczekać się testu, bo nasza opieka medyczna ledwo zipie. I co teraz cholerni ignoranci? Ile razy pluliśmy na ich leniwość, opieszałość i narzekaliśmy na lekarzy czy mało przyjemne pielęgniarki? Dziś oddajemy im cześć i całujemy po stopach. Są naszymi BOHATERAMI. No ba, Polak mądry po szkodzie! 

 

Praca vs Koronawirus

Moi znajomi mi zazdroszczą. Pracujesz w e-commerce, a to teraz centrum wszechświata, cała sprzedaż przeniosła się do Internetu. Tak, ale kij ma dwa końce. Moja fryzjerka zamknęła swój salon, a czynsz sam się nie opłaci. Szefowa PR dużej firmy też poleciała z kwitkiem. Graficy, programiści, zwykli ludzie…tracą pracę z dnia na dzień, bo wsparcie rządu to jakaś kpina. I nikt nie myśli o tym co będzie jutro, snujemy plany na kolejne miesiące zastanawiając się ile jeszcze przetrwamy? Kiedy nasza gospodarka padnie na kolana i powie „to koniec”….

 

I co? Czy Ci właśnie ludzie mają dziś zaopatrywać się w ciuchy, zabawki, nowy sprzęt RTV czy cokolwiek tam sobie wymyślisz…? Nie – jest całe spektrum społeczeństwa, które zastanawia się czy za miesiąc albo dwa wystarczy im na chleb! Taka jest prawda!!! Bo chyba nikt z nas nie łudzi się, że po Świętach wrócimy do pracy i normalności, prawda?

 

W mojej firmie też panuje niepokój. Dziś jesteśmy bezpieczni, ale zawsze trzeba mieć tzw „backup plan”. I co? Kto będzie tą zdzirą, która zdecyduje gdzie szukać oszczędności, komu zabrać, obciąć, co dalej? Tak – to ja! To ja będę niosła na barkach takie brzemię i pewnie nie obędzie się bez ofiar. I łez… Również moich. 

 

Dom vs Koronawirus

Najpierw była melisa x2. Dziś jest Xanax. Tak – nie radzę sobie i wcale się tego nie wstydzę! Gabi lat 6 i ćwiczenia pisania, czytania, zajęcia kreatywne, gimnastyka. Bo przecież zaraz idziemy do szkoły, więc musi być na bieżąco. „Edukację” Leo lat 3 olewamy – jeszcze ma czas. Ponieważ jest wulkanem energii ciągle się nudzi i wisi mi na nodze: „Mamoooo, baw się!” Najpierw mówię spokojnie żeby pobawili się razem, bo rodzice oboje muszę popracować (tak – mój stary też pracuje zdalnie). Mija 20 minut i słyszę płacz. Młody lepnął strasznego, wyrywają sobie zabawki, ktoś przypadkiem uderzył się w głowę. Tyle z mojej pracy. Siedzę na telefonie i w międzyczasie lepię zwierzątka z plasteliny, odbieram milion telefonów i słyszę: „mamaaa, nie gadaj już”. Oni świrują, ja też. Idę do łazienki i płaczę. Tak – dokładnie tak wygląda moja rzeczywistość, w której za kilka tygodni odpalam duży projekt, ale też staram się nie zaniedbywać dzieci, które najzwyczajniej w świecie potrzebują uwagi. I swojej mamy! (Taty też, ale jego biznes przeżywa akurat duże wzrosty, więc też zachrzania jak szalony)….

 

Jak radzę sobie z koronawirusem? Nie radzę!

Dziś też płakałam. I płaczę pisząc ten tekst, bo wiem, że nie jestem jedyna. Wiem, że nikt z nas nie był na to przygotowany i wiele z Was ma podobne, a może zupełnie inne problemy niż ja. Nie bardzo umiem się modlić i nie jestem do końca wierząca, ale wczoraj przed snem wołam do Niego, kimkolwiek jest: „Pomóż nam!” Bo myślę, że wielu z nas dostało już swoją nauczkę…

 

Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronie ohsokiddy.com »
Podziel się z innymi

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany

Wpisz szukaną frazę i naciśnij enter.

Droga Użytkowniczko, Drogi Użytkowniku!

 

W związku z odwiedzeniem naszego serwisu internetowego informujemy, że przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. Twojej aktywności lub urządzeń. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO) w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.

Stosujemy pliki cookies, aby ułatwić korzystanie z serwisu. Dalsze korzystanie z naszego serwisu internetowego, bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje stosowanie plików cookies. Dowiedz się więcej

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close