Wiele przyszłych mam w momencie odczuwania silnych skurczy wpada w panikę, uważając, że nadszedł już czas porodu. Często są jednak w błędzie, gdyż porodowe można pomylić z przepowiadającymi – w takiej sytuacji, na rozwiązanie trzeba jeszcze poczekać. Poniżej zajmiemy się oboma rodzajami skurczy, zdradzając, w jaki sposób można je od siebie odróżnić – ta wiedza z pewnością przyda się wszystkim kobietom będącym w ostatnim trymestrze ciąży.
Czym cechują się skurcze przepowiadające?
Kobiety w ciąży reagują na każdy sygnał, jaki daje im ich własne ciało – także na skurcze przepowiadające, które niekiedy są naprawdę silne, lecz nie świadczą o rozpoczęciu akcji porodowej. Są one jedynie informacją dla przyszłych matek, że maleństwo zaczyna przyjmować w brzuchu pozycję pozwalającą mu przyjść na świat.
Takie skurcze nie prowadzą do skracania czy rozwierania szyjki macicy i zwykle są nieregularne. Ponadto, w trakcie 1-2-godzinnej obserwacji nie dochodzi do ich nasilania, a do tego, najczęściej odczuwa się je jako bóle podbrzusza. Należy także dodać, że mogą stać się mniej intensywne lub zupełnie ustąpić, gdy kobieta zażyje leki uspokajające.

W jaki sposób należy poznać skurcze porodowe?
Odczuwając skurcze w 36 tygodniu ciąży, warto wiedzieć, czy ma się do czynienia z przepowiadającymi czy porodowe. Są one do siebie podobne, lecz różnią się kilkoma istotnymi szczegółami. Te drugie bowiem skutkują skracaniem i rozwieraniem szyjki macicy, a ich częstość i intensywność z każdą kolejną minutą jest coraz większa. Ponadto, cechują się regularnością, a kobieta zaczyna odczuwać ból w podbrzuszu oraz okolicy krzyżowej. Trzeba również zaznaczyć, że przyjęcie leków uspokajających nie powoduje ich ustania. Aby nabrać pewności odnośnie do rodzaju skurczy, należy poddać się obserwacji medycznej na jedną lub dwie godziny. Ponadto, rozpoczynającą się akcję porodową mogą sygnalizować dodatkowe objawy w postaci krwawienia z dróg rodnych czy odejścia czopa śluzowego.
Sposoby na odróżnienie skurczy przepowiadających od porodowych
Skurcze w 36 tygodniu ciąży zwykle zwiastują nadchodzący poród, lecz nawet na tym etapie mogą one tylko oznaczać przygotowanie dziecka do przyjścia na świat. W takiej sytuacji, liczy się przede wszystkim zachowanie spokoju, gdyż nadmierny stres u przyszłej mamy nie pomoże w pomyślnym rozwiązaniu. Warto pamiętać, że skurczom porodowym towarzyszy rozległy ból – zarówno brzucha, jak i pleców, a ich dodatkowym objawem jest odejście wód płodowych. Poza bólem, zmianie ulega również rytm rytm oraz siła skurczy – występują one coraz częściej i dokuczają przyszłej mamie przez dłuższy czas, sprawiając także większy ból, co jest jednoznaczną oznaką rozpoczęcia akcji porodowej..
O czym trzeba pamiętać przy liczeniu skurczy porodowych?
W przypadku braku pewności co do typu doświadczanych skurczy, wystarczy je policzyć. Gdy tylko się zaczną, trzeba wziąć do ręki zegarek lub włączyć stoper i odmierzać odstępy między nimi. Porodowe w pierwszej fazie pojawiają się co ok. 15 minut, a trwają przez 10-15 sekund. Skrócenie się przerwy do 10 minut oznacza rozpoczęcie akcji porodowej, czyli konieczność szybkie udania się do szpitala. Dokładne rozpoznanie będzie możliwe jednak dopiero po badaniu KTG. W takiej sytuacji, należy jednak przede wszystkim zachować spokój, gdyż poród nie nastąpi od razu – przeważnie przyszli rodzice mają jeszcze sporo czasu od pojawienia się skurczy.
Skurcze w 36 tygodniu ciąży – różnice pomiędzy porodowymi a przepowiadającymi
Choć skurcze porodowe i przepowiadające wydają się być podobne, tak naprawdę znacząco się od siebie różnią. Trzeba przede wszystkim skupić się na ich regularności i intensywności, a także sprawdzić, w jaki sposób funkcjonuje szyjka macicy. Wszelkie wątpliwości rozwieje zaś ich liczenie, na podstawie którego podejmuje się ewentualną decyzję o wyjeździe do szpitala. Powyższe informacje z pewnością pomogą przyszłym rodzicom w lepszym przygotowaniu do zbliżającego się porodu.